Planujesz wakacje w Algarve i już na samą myśl o tłumach przy Praia da Rocha odechciewa Ci się wyjazdu? Wszyscy znamy ten problem – szukanie wolnego stolika w środku sezonu przypomina sport ekstremalny, a hałas w popularnych kurortach potrafi zepsuć nawet najbardziej wyczekiwany urlop.
Mam jednak dobrą wiadomość. Znalazłem miejsce, które udowadnia, że nawet w samym sercu Portimão można znaleźć spokój, którego tak bardzo potrzebujesz. To nie jest kolejne turystyczne miejsce z plastikowymi krzesłami, ale coś znacznie ciekawszego.
Dlaczego warto odwiedzić Bela w Portimão?
Szef kuchni João Oliveira, znany z pracy w nagradzanej gwiazdką Michelin restauracji Vista, postanowił pokazać zupełnie inne oblicze swoich umiejętności. Bela to jego najnowsza propozycja, która stawia na luz, sezonowe produkty i brak sztywnych zasad, z których słynie kuchnia typu fine dining.
To idealny balans: masz tu jakość godną mistrza, ale bez stresu, czy wypada zamówić kolejny kieliszek wina w krótkich spodenkach. Atmosfera jest swobodna, a widok na Atlantyk sprawia, że każda minuta spędzona przy stole smakuje lepiej.

Co warto zjeść?
Menu w Bela różni się od tego, do czego przyzwyczaiły nas klasyczne restauracje hotelowe. Nie szukaj tu skomplikowanych nazw, które wymagają słownika – postaw na proste, ale przemyślane smaki:
- Croquete de língua: krokiety z języka wołowego z ziołami, które znikają ze stołu w sekundę.
- Rissol de berbigão: pierożki z sercówkami, czyli klasyka w nowoczesnym wydaniu.
- Owoce morza: od grillowanych krewetek tygrysich po tradycyjny ryż z owocami morza.
- Dourada assada: pieczona dorada, która smakuje jak lato na talerzu.
Wskazówka na szybki rejs po menu
Jeśli nie wiesz, co wybrać, zrób tak jak ja: skup się na przystawkach do dzielenia się. To najlepszy sposób, aby spróbować więcej pozycji z karty i poczuć klimat śródziemnomorskiej biesiady. Pamiętaj, że miejsce jest otwarte dla wszystkich – nie musisz być gościem hotelowym, aby zjeść tu obiad z takim widokiem.
Do tego dochodzi odnowiona strefa basenowa, która w tym roku przeszła renowację pod okiem projektantki Graży Viterbo. Choć sam basen pozostaje dostępny tylko dla gości hotelu, wizyta w restauracji Bela daje Ci dostęp do tej samej, magicznej atmosfery.
A Ty, wolisz wakacyjne miejsca, gdzie zawsze coś się dzieje, czy szukasz raczej takich ukrytych perełek z dala od zgiełku? Daj znać w komentarzach!