Kolekcjonowanie trunków to nie tylko hobby dla koneserów, to przede wszystkim sposób na udany wieczór. Często przez przypadek pomijamy nowości, które właśnie pojawiły się w naszych sklepach, trzymając się sprawdzonych marek. Tymczasem polski rynek alkoholi premium właśnie wzbogacił się o trzy propozycje, których warto spróbować jeszcze w tym sezonie.
Whisky z 15-letnim rodowodem
Jeśli kojarzysz markę The Glenrothes głównie z klasycznych wydań, czas na małe odświeżenie. Na rynku pojawiła się właśnie 15-letnia odsłona, która jest ukłonem w stronę tych, którzy szukają balansu między elegancją a intensywnością. To trunek o zawartości 43% alkoholu, w którym dominują nuty cynamonu, pieprzu, a także zaskakujące akcenty kandyzowanej skórki pomarańczy.
Co ciekawe, ten trunek nie jest tylko dla degustacji "na czysto". Podczas specjalnych kolacji w Lizbonie serwowano go nawet do wytrawnych dań, takich jak ryż z homarem czy duszona koźlęcina. Warto spróbować tej metody w domu – odrobina wody w szklance z whisky może całkowicie otworzyć profil smakowy, o którym wcześniej nie miałeś pojęcia.

Pistacjowy powrót, który stał się hitem
Pamiętasz zeszłoroczne szaleństwo na punkcie połączenia pistacji z czekoladą? Likier Macieira Cream wraca do sklepów i znów przyciąga swoim naturalnym, zielonkawym kolorem. To propozycja dla osób, które szukają czegoś lżejszego, idealnego na wieczorny deser.
Dlaczego warto go mieć w barku?
- Posiada wyważony aromat prażonych orzechów pistacjowych.
- Idealnie komponuje się ze słodkościami (a nawet jako dodatek do domowych ciast).
- Jest łatwo dostępny w większości supermarketów, co czyni go rozwiązaniem „na szybko”, gdy wpadają goście.
Wino z nutą buntu
Czy kiedykolwiek kupiłeś wino tylko dlatego, że jego etykieta wyglądała jak dzieło sztuki współczesnej? Nowy projekt Vândalos w ramach marki QSF stawia właśnie na to. Twórcy zaprosili kilkudziesięciu artystów, aby „wandalizowali” etykiety, tworząc z każdej butelki małe dzieło sztuki.
Najciekawszy element? Kupując skrzynkę, w paczce znajdziesz butelkę z pustą etykietą. To zaproszenie do własnej kreatywności – możesz sam zaprojektować wygląd swojego wina. To nie tylko dobry trunek, ale i świetny początek rozmowy podczas kolacji z przyjaciółmi.
A jakie alkohole najczęściej lądują w Twoim koszyku, kiedy szukasz czegoś nowego? Stawiasz na sprawdzone marki czy wolisz eksperymentować z niszowymi edycjami?