Masz ochotę na coś słodkiego, ale na samą myśl o ciężkim, przesłodzonym deserze z puszki mleka skondensowanego czujesz wyrzuty sumienia? Większość z nas popełnia ten błąd, szukając zdrowych zamienników, które w smaku przypominają dietetyczny karton.

Okazuje się, że można przygotować kultową babę de camelo w wersji fit, która nie tylko zaspokoi apetyt na cukier, ale dostarczy też porcję białka. Sekretem nie jest magia, a sprytne wykorzystanie gotowych, wysokobiałkowych składników dostępnych w każdym większym polskim markecie.

Dlaczego warto zamienić tradycyjny przepis?

Tradycyjna receptura to w dużej mierze cukier i tłuszcz. Proponowana wersja od A Pitada do Pai zmienia zasady gry. Zamiast obciążać organizm pustymi kaloriami, stawiamy na produkt, który daje nam sytość na dłużej.

Czego potrzebujesz do sukcesu:

  • 6 jajek średniej wielkości.
  • 2 opakowania gotowego puddingu karmelowego typu proteinowego.
  • 2 łyżki ulubionego słodzika (np. erytrytolu).
  • Garść płatków migdałowych do dekoracji.

Ten deser smakuje jak baba de camelo, ale nie ma w sobie ani grama mleka skondensowanego - image 1

Jak to przygotować krok po kroku

Wszystko sprowadza się do odpowiedniej techniki łączenia składników. Aby deser nie „siadł” i zachował lekką, piankową konsystencję, postępuj zgodnie z tą instrukcją:

Zacznij od oddzielenia białek od żółtek. Białka ubij na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli – to nada im stabilności. W osobnej misce połącz żółtka z proteinowym puddingiem oraz słodzikiem. Jeśli chcesz, aby konsystencja była wyjątkowo stabilna, dodaj dwie rozpuszczone listki żelatyny. Na koniec delikatnie wmieszaj pianę z białek do masy karmelowej – to klucz do puszystości.

Na wierzch wysyp uprażone na suchej patelni płatki migdałów. Dodają one charakterystycznej chrupkości, która idealnie przełamuje kremową strukturę całości.

Więcej niż jeden sposób na fit słodkości

Jeśli karmel to nie Twoje klimaty, w sieci viralem stał się również pudding truskawkowy. Wystarczy zblendować 400g świeżych owoców z dwoma serkami typu fromage, odrobiną chudego mleka i żelatyną. To deser, który w upalne popołudnie smakuje lepiej niż jakikolwiek sklepowy jogurt owocowy.

Z kolei trik z moczonymi w mleku czekoladowym ciastkami to sposób dla tych, którzy potrzebują szybkiego zastrzyku energii bez konieczności spędzania godziny w kuchni. Wystarczy warstwowe układanie i chwila w lodówce.

Który z tych przepisów przetestujesz w ten weekend jako pierwszy: klasyczny karmel w wersji fit czy orzeźwiające truskawki?