Jeśli czytasz ten artykuł przed obiadem, mamy dla Ciebie ostrzeżenie: po lekturze natychmiast poczujesz głód. Rynek burgerowy w Polsce nie zwalnia tempa, a szefowie kuchni prześcigają się w pomysłach – od pastrami gotowanego przez 40 godzin po zaskakujące połączenia z nachosami.
Zamiast polegać na sprawdzonych klasykach, postanowiłem sprawdzić, co najbardziej intrygującego pojawiło się ostatnio w menu polskich restauracji. Oto zestawienie propozycji, które zmieniają zasady gry.
Street x Kau Barbecue: kiedy mięso spotyka sztukę
To nie jest zwykły burger z "sieciówki". Współpraca Street z Kau Barbecue przyniosła efekt w postaci American Brisket, którego przygotowanie zajmuje aż 40 godzin w niskiej temperaturze.
- Mięso: kultowy smash burger połączony z wybitnym pastrami.
- Twist: całość dopełnia autorska majonez z chimichurri.
- Dostępność: edycja limitowana na najbliższe dwa miesiące w największych miastach.
Regionalny powiew w menu McDonald’s
Warto zwrócić uwagę na to, jak giganci adaptują się do lokalnych smaków. Z okazji jubileuszu, menu wzbogaciło się o akcenty inspirowane kuchnią regionalną, co dla wielu może być sporym zaskoczeniem.

Dla fanów mięsa przygotowano: McBifana z sosem piwnym oraz McPrego z jajkiem. To odważny krok, który pokazuje, że nawet globalne marki szukają potwierdzenia jakości w lokalnych tradycjach.
Burgery z nutą luksusu i szaleństwa
Nie tylko fast foody rządzą rynkiem. Sprawdź te propozycje, jeśli szukasz czegoś, co sprawdzi się na weekendowy wypad:
- Garden Roof Bar: Burger ze espadarte (miecznikiem) podawany z frytkami z batatów – świetna alternatywa dla wołowiny.
- XXL by Olivier: Ich nowy zestaw 200g burgera w brioszce z masłem z Azorów to konkretna uczta dla bardzo głodnych.
- Burger King: Propozycja z nachosami i sosem Ranch – opcja dla tych, którzy kochają teksturalne szaleństwo.
- Shiso Burger: Jeśli cenisz mięso Wagyu z polskiego chowu (z Alentejo), teraz jest moment na wizytę, bo oferują czasową zniżkę na swój flagowy produkt.
Mój tip: sprawdź pochodzenie mięsa
Zanim wybierzesz się na konkretny adres, zwróć uwagę na rodzaj użytej bułki. Brioszka jest zawsze lepsza od zwykłej bułki pszennej, bo lepiej trzyma sosy i nie rozpada się pod wpływem wilgoci. Jeśli restauracja używa mięsa dojrzewającego, zawsze pytaj o stopień wysmażenia – najlepsze efekty daje medium-rare.
A Ty, wolisz klasykę gatunku czy szukasz kulinarnych eksperymentów jak burger z nachosami? Daj znać w komentarzu, jaki burger był najlepszym, jakiego jadłeś w ostatnim czasie!