Większość z nas co trzy tygodnie staje przed tym samym dylematem: jaki kolor wybrać, żeby nie znudził się po kilku dniach, a jednocześnie wyglądał świeżo? Choć lato kojarzy się z neonami, w tym sezonie króluje trend, który łączy minimalizm z odrobiną szaleństwa.
Efekt halo to rozwiązanie, które pokochały gwiazdy z Dua Lipą na czele. I co najważniejsze – jest znacznie bardziej praktyczne, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Czym dokładnie jest manicure typu halo?
Wiele osób mylnie bierze go za klasyczny french, ale to technika znacznie bardziej zaawansowana. W skrócie: polega na łączeniu konturującego koloru przy brzegach płytki z innym, kontrastującym odcieniem wewnątrz.
Efekt optycznie zaokrągla paznokieć, nadając mu miękki, niemal eteryczny wygląd. To idealny balans między prostotą a modnym, przyciągającym wzrok wykończeniem.
Dlaczego pokochasz halo w te wakacje?
- Kamuflaż odrostów: Dzięki jasnej obwódce przy skórkach, odrosty stają się mniej widoczne w trakcie urlopu.
- Wielowymiarowość: Twoje dłonie wyglądają inaczej w zależności od kąta padania światła.
- Oszczędność czasu: Wygląda na skomplikowany wzór, ale wykonanie go przez doświadczoną stylistkę trwa tyle samo, co zwykła hybryda.
Jak dobrać kolory, żeby nie żałować?
Jeśli planujesz wizytę w salonie, nie bój się eksperymentować z nasyceniem. W tym sezonie królują duety, które w normalnych warunkach mogłyby wydawać się ryzykowne.
Moja rada? Zacznij od sprawdzonych połączeń: koralowa poświata na brzegach świetnie komponuje się z mlecznym, półtransparentnym nude w środku. Jeśli wolisz coś bardziej wyrazistego, postaw na zestawienie kobaltu z jasnym błękitem – to połączenie wygląda genialnie przy opalonym ciele.
A Wy, wolicie stonowany minimalizm czy lubicie testować nowinki, które dopiero co podbiły Instagramowe profile gwiazd? Dajcie znać w komentarzach, na jaki kolor postawicie przy najbliższej okazji!