Widziałeś w ostatnich dniach ten wysyp zdjęć znajomych na słynnych schodach Metropolitan Museum of Art? Jeśli zastanawiasz się, kiedy zdążyli dostać zaproszenie na najbardziej ekskluzywne wydarzenie modowe świata, mam dla Ciebie szybkie wyjaśnienie – nie dostali.
To nowa fala popularności narzędzi sztucznej inteligencji, która opanowała Instagrama i TikToka chwilę po tegorocznej Met Gali. Zamiast czekać na zaproszenie Anny Wintour, wystarczy kilka kliknięć w popularnej naklejce „Twoja kolej”. Sprawdźmy, jak dołączyć do tego trendu bez wychodzenia z domu.
Jak trafić na czerwony dywan w dwie minuty
Mechanizm jest prostszy, niż myślisz. Użytkownicy korzystają z funkcji generatywnej AI, która analizuje przesłane zdjęcie użytkownika i wtapia jego sylwetkę w scenerię nowojorskiego muzeum. Efekty bywają tak realistyczne, że gdyby nie wiedza o technologii, trudno byłoby odróżnić „cyfrowych gości” od prawdziwych celebrytów.
Czego potrzebujesz, aby dołączyć?
- Aktualnego zdjęcia sylwetki w dobrej rozdzielczości.
- Konta na Instagramie z dostępem do najnowszych filtrów AI.
- Odrobiny wyobraźni przy tworzeniu promptu, jeśli korzystasz z zewnętrznych narzędzi.
Warto dodać, że w tym szaleństwie udział biorą nie tylko zwykli użytkownicy, ale również influencerzy, tacy jak Inês Aires Pereira, którzy udowadniają, że w świecie mody 2026 roku granica między rzeczywistością a wirtualną kreacją niemal całkowicie zniknęła.

Ukryty polski akcent w sercu Met Gali
Skoro już mówimy o Met Gali, nie sposób pominąć prawdziwego rzemiosła, które stało za fenomenem tegorocznej edycji. Choć większość osób bawi się generatorami obrazu, projektanci tacy jak Miguel Castro Freitas, dyrektor kreatywny Mugler, udowadniają, że technologia to nie wszystko.
To właśnie pod jego nadzorem powstała kreacja, która przykuła uwagę całego świata. Suknia, nad którą artystka Anna Deller-Yee spędziła 40 godzin samego malowania ręcznego, to dowód na to, że nawet w epoce cyfrowej precyzja człowieka jest niezastąpiona. Do jej wykonania zużyto 150 metrów materiału, a całość zwieńczył 9-metrowy tren. To zupełnie inna liga niż wygenerowany w sekundę obraz w telefonie, prawda?
Twoja kolej: jak podejść do tego trendu?
Możesz patrzeć na to jak na niewinną zabawę albo szansę na sprawdzenie, czy faktycznie pasujesz do high-fashion. Moja rada? Potraktuj to z dystansem. Wygeneruj swój look, sprawdź, czy sztuczna inteligencja dobrze dobrała do Ciebie stylizację typu „Costume Art” i zobacz, jak zareagują znajomi.
A co Ty sądzisz o tak masowym używaniu AI w świecie wielkiej mody? Czy uważasz, że to świetna zabawa, czy może jednak odbieranie prestiżu tak elitarnemu wydarzeniu jak Met Gala? Daj znać w komentarzu!