Większość z nas traktuje łazienkę jako naturalny schowek. To wygodne: leki, kosmetyki i zapas ręczników są zawsze pod ręką. Niestety, to co wydaje się praktyczne, w rzeczywistości niszczy Twoje rzeczy i może szkodzić zdrowiu. Łazienka to specyficzny mikroklimat, w którym wilgoć i skoki temperatury działają jak cichy niszczyciel.
Zauważyłem, że wiele osób dziwi się, dlaczego ich ulubione perfumy nagle zmieniają zapach, a nowa maszynka do golenia już po tygodniu nadaje się do wyrzucenia. Odpowiedź kryje się w parze wodnej, która przenika niemal wszędzie. Oto lista rzeczy, które musisz natychmiast przenieść do innego pokoju.
Cisi wrogowie w Twojej szafce
- Leki i suplementy: To najpoważniejszy błąd. Wilgoć sprawia, że tabletki tracą swoje właściwości, kruszą się lub sklejają. Przechowywanie ich w łazience to ryzyko, że w krytycznej sytuacji lekarstwo po prostu nie zadziała.
- Biżuteria: Nawet jeśli nie nosisz jej pod prysznicem, wilgoć w powietrzu sprawia, że srebro i złoto matowieją znacznie szybciej. Proces utleniania w łazience przyspiesza kilkukrotnie.
- Perfumy: Flakoniki wyglądają pięknie na półce, ale ciepło i para rozbijają ich kompozycję chemiczną. Jeśli chcesz, by Twój zapach trzymał się długo, przenieś go do sypialni.

Pułapka na bakterie
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że otwarte pędzle do makijażu w łazience to idealna pożywka dla drobnoustrojów. Każda gorąca kąpiel to "wyrok" dla kolorowych kosmetyków – ich formuły tracą stabilność, a Ty ryzykujesz podrażenienia cery.
A co z tekstyliami? Zapasowe ręczniki działają jak magnes na wilgoć. Jeśli leżą w łazience zbyt długo, zaczynają przypominać zapachem "mokrego psa". To znak, że rozwijają się w nich mikroorganizmy, których nie pozbędziesz się zwykłym płukaniem.
Czego jeszcze nie trzymać w łazience?
- Maszynki do golenia: Wilgoć powoduje mikrozardzewienia ostrzy, co prowadzi do bolesnych infekcji przy skaleczeniach.
- Produkty do włosów: Otwarte żele i odżywki zmieniają konsystencję. Szampon może się "rozwarstwić" i stracić swoją skuteczność.
- Zapasowy papier toaletowy: Celuloza błyskawicznie chłonie parę. Taki papier staje się siedliskiem pleśni, zanim w ogóle go użyjesz.
Moja rada: Znajdź w przedpokoju lub sypialni mały regał na "łazienkowe zapasy". Dzięki temu Twoje rzeczy przetrwają lata, a nie miesiące. A Ty, gdzie trzymasz swoją apteczkę – w kuchni czy w łazience?