Większość z nas pamięta ten zapach z czasów szkolnych: proste, ciepłe bułeczki pieczone na lekcjach techniki lub przez nasze babcie, gdy w lodówce brakowało pieczywa. To legendarne „teeleipä”, czyli chlebki do herbaty, które powstają w zaledwie 15 minut. Problem polega na tym, że klasyczny przepis bywa zbyt suchy, jeśli nie zna się jednego prostego triku.
Dziś rzadko kto ma czas na wyrastanie drożdżowego ciasta przez dwie godziny. Właśnie dlatego ten zapomniany przepis wraca do łask w polskich domach, ale w wersji „upgrade”. Sam przetestowałem kilkanaście wariantów i odkryłem, że sekret idealnej tekstury tkwi w jednym, niedocenianym składniku, który zazwyczaj ląduje w owsiance.
Zapomnij o twardym cieście — zrób to inaczej
Tradycyjne bułeczki na proszku do pieczenia mają tendencję do szybkiego czerstwienia. Bywa, że po wystygnięciu przypominają twardy suchar. Istnieje jednak sposób, by stały się puszyste jak chmurka i pozostały świeże do następnego dnia.

- Namocz płatki: Jeśli masz chwilę, zalej 3 łyżki płatków owsianych mlekiem na noc. To one zatrzymają wilgoć wewnątrz ciasta.
- Nie wyrabiaj zbyt długo: To najczęstszy błąd. Ciasto po dodaniu mleka należy tylko lekko połączyć — inaczej siatka glutenowa sprawi, że bułki będą „gumowe”.
- Zimny tłuszcz: Używaj lodowatej margaryny lub masła, aby uzyskać strukturę zbliżoną do kruchych ciasteczek.
Przepis, który zawsze wychodzi
Przygotuj 4 dl mąki pszennej (możesz wymieszać pół na pół z grahamką), 2 łyżeczki proszku do pieczenia, pół łyżeczki soli oraz 50g zimnego tłuszczu. Ale tu pojawia się niuans: zamiast zwykłego mleka, spróbuj dodać odrobinę jogurtu naturalnego lub maślanki. Kwasowość nabiału zareaguje z proszkiem, dając niesamowitą puszystość.
Uformuj dwa płaskie krążki o grubości 2 cm, nacinij je na krzyż i nakłuj widelcem. Piecz w temperaturze 225 stopni przez około 15 minut. Najlepiej smakują jeszcze gorące, gdy masło natychmiast się w nie wtapia.
Domowy tuning: Co dodać do środka?
W klasycznej wersji szkolnej te bułeczki były proste, ale ja w swojej kuchni stosuję dwa sprawdzone dodatki, które zmieniają je w wykwintne śniadanie:
- Garść tartego żółtego sera (np. Gouda lub Edam): Roztapia się w środku, tworząc chrupiącą strukturę.
- Tarta marchewka: Idealnie nawilża ciasto i dodaje naturalnej słodyczy, co świetnie komponuje się z dżemem.
Współczesne piekarnie sprzedają podobne wypieki jako „artisan scones”, ale Ty możesz mieć je w domu za ułamek tej ceny i w czasie krótszym, niż zajmuje wyjście do sklepu po świeże kajzerki. A czy Wy pamiętacie te bułeczki ze swojej szkoły, czy to zupełnie nowy smak w Waszej kuchni?