Kupujemy coraz większe i droższe ekrany, ale wystarczy jeden błąd przy sprzątaniu, by na matrycy pojawiły się nieodwracalne smugi lub martwe piksele. Większość z nas popełnia ten sam błąd zaraz po wyjęciu płynu do szyb z szafki pod zlewem. Jeśli chcesz, by Twój OLED lub LCD służył latami, musisz poznać zasadę „suchej ręki”.

Mój błąd kosztował mnie sporo nerwów

W swojej pracy widziałem dziesiątki zniszczonych powłok antyrefleksyjnych. Właściciele byli przekonani, że skoro ekran lśni, to jest czysty. Dopiero w pełnym słońcu widać było, że agresywna chemia dosłownie „nadżarła” warstwę ochronną. Nowoczesne panele to nie szyby w oknach – to delikatne kanapki z filtrów polaryzacyjnych, które nienawidzą alkoholu.

Zanim w ogóle dotkniesz matrycy, zawsze odłącz kabel od zasilania. To nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale fizyki: na czarnym, wygaszonym ekranie lepiej widać kurz, a chłodna powierzchnia nie reaguje tak gwałtownie z wilgocią.

Czego absolutnie nie brać do ręki?

W polskich domach wciąż króluje przekonanie, że ocet lub płyn do mycia okien to środki uniwersalne. W przypadku telewizora to najprostsza droga do wizyty w serwisie. Unikaj jak ognia:

Dlaczego szmatka z mikrofibry to za mało, by bezpiecznie wyczyścić nowoczesny telewizor - image 1

  • Płynów do szyb z amoniakiem: rozpuszczają powłoki ochronne.
  • Ręczników papierowych: ich włókna są zbyt szorstkie i mogą porysować miękki plastik.
  • Alkoholu izopropylowego w dużym stężeniu: powoduje matowienie ekranu.

Metoda, którą stosują profesjonaliści

Zamiast pryskać bezpośrednio na ekran (co sprawia, że płyn spływa pod ramkę i niszczy elektronikę), zastosuj metodę „mgiełki”. Nawilż szmatkę, nigdy telewizor.

A co z dźwiękiem i pilotem?

Często zapominamy, że kurz w maskownicach głośników realnie zniekształca dźwięk. Nie używaj tu wody. Wystarczy zwykła rolka do ubrań lub odkurzacz ustawiony na najniższą moc z miękką końcówką.

Z kolei pilot to siedlisko bakterii, które dotykasz codziennie przy kolacji. Tutaj możesz użyć chusteczki nasączonej dezynfektantem, ale dopiero po wyjęciu baterii. To mały nawyk, który drastycznie poprawia higienę w salonie.

Być może zdziwi Cię to, że w przypadku bardzo uporczywych plam (np. po tłustych palcach dzieci), najlepiej sprawdza się woda destylowana, którą kupisz na każdej stacji benzynowej w Polsce za kilka złotych. Nie zostawia kamienia i jest neutralna dla matrycy.

A Ty jak często zaglądasz za obudowę swojego telewizora, by odkurzyć porty HDMI? Czy zauważyłeś, że obraz stał się ciemniejszy przez osiadający kurz?