Zauważyliście kiedyś ten dziwny, stęchły zapach wydobywający się z pralki, mimo że używacie najdroższych kapsułek? Większość z nas w takiej sytuacji od razu dzwoni po fachowca lub kupuje agresywną chemię. Rozwiązanie jest jednak znacznie prostsze i masz je dosłownie pod palcami, choć producent mógł ukryć je w menu, którego nigdy nie sprawdzasz.
Twoja pralka ma „ukryty” tryb, o którym mało kto wie
Pracując na co dzień z urządzeniami AGD, zauważyłem, że polscy użytkownicy rzadko czytają instrukcje do końca. To błąd, bo nowoczesne modele sprzedawane w naszych sklepach mają wbudowany system autoczyszczenia. Producenci ukrywają tę funkcję pod kombinacją dwóch przycisków, aby panel sterowania wyglądał estetycznie i nowocześnie.
Dlaczego to tak ważne? Wilgoć w łazienkach, zwłaszcza w blokach z gorszą wentylacją, to idealne środowisko dla pleśni. Jeśli nie korzystasz z tego trybu, w zakamarkach bębna gromadzi się maź z detergentów i brudu, której nie widzisz gołym okiem.
Jak znaleźć właściwą kombinację?
W zależności od marki, którą masz w domu, nazewnictwo i sposób aktywacji mogą się różnić. Ale spokojnie, zasada zazwyczaj jest taka sama. Szukaj na panelu dwóch przycisków połączonych linią lub symbolem kłódki/gwiazdki. Najczęściej musisz przytrzymać je jednocześnie przez około 3 sekundy.

- Samsung: Szukaj funkcji Eco Drum Clean.
- LG: Często aktywowana przez przytrzymanie przycisków „Intensywne” i „Bez zagnieceń”.
- Bosch / Siemens: Dedykowany program Drum Clean lub kombinacja przycisków płukania i wirowania.
Po aktywacji na wyświetlaczu powinien pojawić się symbol bębna lub ikona kropli. To sygnał, że maszyna jest gotowa do spalenia bakterii w temperaturze nawet 90 stopni Celsjusza.
Złota zasada: Żadnej chemii podczas tego cyklu
To najczęstszy błąd, jaki widzę. Kiedy uruchamiasz autoczyszczenie, nie dodawaj proszku ani płynu do płukania. Urządzenie ma pracować na pusto. Wysoka temperatura i silne uderzenia wody zrobią resztę. Jeśli chcesz wzmocnić efekt, do szuflady na proszek możesz wsypać opakowanie kwasku cytrynowego – to stary, sprawdzony sposób, który bije na głowę drogie odkamieniacze.
Co jeszcze robimy źle? Rady od praktyka
Samo wciśnięcie przycisków raz na miesiąc to połowa sukcesu. By pralka służyła lata, warto zmienić drobne nawyki, które nic nie kosztują, a oszczędzają setki złotych na naprawach:
- Wietrzenie to podstawa: Nigdy nie zamykaj drzwiczek pralki zaraz po praniu. Muszą zostać uchylone na co najmniej 2-3 godziny.
- Pułapka na monety: Raz na pół roku odkręć filtr u dołu urządzenia. Zdziwisz się, ile znajdziesz tam guzików, włosów i drobniaków, które obciążają pompę.
- Mniej znaczy więcej: Nadmiar płynu do płukania osadza się na gumowych uszczelkach i gnije. Wiele moich znajomych w Polsce zastępuje go zwykłym octem – twarda woda staje się miękka, a ubrania są bezpieczniejsze.
Wystarczy kilka minut raz w miesiącu, by Twój sprzęt odzyskał świeżość i działał bezawaryjnie. A Ty, kiedy ostatnio czyściłeś filtr w swojej pralce? Sporo osób o tym zapomina przez lata!