Dobrego steka kojarzymy zazwyczaj z luksusową restauracją, białym obrusem i wysokim rachunkiem. Okazuje się jednak, że jeden z najbardziej znanych restauratorów w Portugalii, Olivier da Costa, postanowił całkowicie złamać tę zasadę. Zamiast eleganckich talerzy, postawił na papierowe opakowanie i dostawę prosto pod drzwi naszych domów.
Klasyka w wersji do ręki
Wiele osób omija steki w dostawie, bojąc się, że mięso dotrze twarde lub gumowate. W mojej praktyce rzadko zdarza się, by ktoś odważył się serwować soczysty entrecôte w formie kanapki w ramach masowej dostawy. Projekt Steak & Frites, stworzony we współpracy z synem szefa, Mateusem, ma to zmienić.
- Główny składnik: Starannie wyselekcjonowane mięso entrecôte, które zachowuje strukturę nawet po 20 minutach transportu.
- Sekretny dodatek: Kultowy sos Café de Paris lub autorska receptura Oliviera.
- Dodatki: Chrupiące frytki, które w tym wydaniu nie są tylko tłem, a równorzędnym bohaterem posiłku.
Dlaczego to nie jest zwykły fast food?
Większość z nas przywykła do burgerów z mielonego mięsa. Tutaj mamy do czynienia z całym kawałkiem szlachetnej wołowiny zamkniętym w pieczywie. To odpowiedź na rosnący trend "affordable luxury" – chcemy jeść jak w najlepszym lokalu, ale w domowych dresach przed telewizorem.

Wskazówka: Jeśli zamawiasz kanapkę z dostawą, poproś o sos w oddzielnym pojemniczku. Dzięki temu pieczywo pozostanie idealnie chrupiące do samego momentu ugryzienia, co w polskich realiach dostaw bywa kluczowe dla smaku.
Nowa era cyfrowej gastronomii
To ciekawe, że projekt powstał wyłącznie z myślą o platformie Uber Eats. To znak czasów: najlepsi szefowie kuchni nie czekają już, aż przyjdziemy do nich. Oni przychodzą do nas, dostosowując menu tak, by smakowało idealnie po przejechaniu kilku kilometrów w torbie kuriera.
A Wy, skusilibyście się na stekową kanapkę zamiast tradycyjnego burgera, czy uważacie, że takie mięso powinno się jeść wyłącznie na talerzu?