Większość z nas popełnia ten sam błąd: wrzucamy rybę do piekarnika i dziwimy się, że skóra jest gumowata, a mięso suche. W portugalskich tawernach znają trik, który zmienia wszystko, a kluczem wcale nie jest wymyślna marynata, lecz odpowiednie ułożenie warzyw.
Sekret tkwi w tym, by ryba nie "pływała" w wodzie, która wyparowuje z ziemniaków, ale piekła się na aromatycznej poduszce. Przetestowałem tę metodę w swojej kuchni i muszę przyznać: różnica jest kolosalna. Ryba smakuje jak z najlepszej restauracji nad brzegiem oceanu, mimo że kupiłem ją w lokalnym markecie typu Biedronka czy Lidl.
Zapomnij o nudnej rybie – postaw na "poduszkę" z cebuli
Największym problemem podczas pieczenia jest przywieranie ryby do naczynia. Zamiast lać litry oleju, zrób to, co Portugalczycy. Cienka warstwa cebuli pokrojonej w pierścienie na dnie brytfanki działa jak naturalny izolator ciepła i dodaje niesamowitej słodyczy.

- Zastosuj trik z nacięciami: Zrób 2-3 ukośne cięcia na boku każdej dorady. Włóż tam odrobinę soli i czosnku – dzięki temu przyprawy dotrą do środka, a nie zostaną tylko na skórze.
- Ziemniaki potrzebują forów: Jeśli Twoje ziemniaki są twarde, pokrój je w bardzo cienkie plasterki lub półksiężyce. Dopraw je wędzoną papryką (pimentão) jeszcze w misce, zanim trafią do brytfanki.
- Wino to nie dodatek, to składnik: 100 ml wytrawnego białego wina wlanego na dno sprawi, że ryba będzie się delikatnie parować, pozostając soczystą.
Krok po kroku: Dorada pieczona à portuguesa
Przygotowanie całości zajmie Ci mniej czasu niż czekanie na kuriera z jedzeniem. Oto jak uzyskać efekt "w punkt":
- Na dnie naczynia ułóż cebulę i dojrzałe pomidory.
- W środek każdej ryby włóż rozgnieciony ząbek czosnku i gałązkę kolendry (lub natki pietruszki, jeśli wolisz łagodniejszy polski smak).
- Ziemniaki ułóż wokół ryby, a nie na niej – chcemy, aby skóra dorady stała się chrupiąca.
- Całość skrop solidną dawką oliwy z oliwek i piecz, aż ziemniaki staną się złociste.
Ale jest pewien niuans – najważniejszy moment to ostatnie 5 minut pieczenia. Włącz funkcję grilla lub termoobieg na maksimum, aby "zamknąć" soki w środku i zrumienić wierzch.
A Wy co najczęściej wkładacie do środka pieczonej ryby? Macie swój sprawdzony sposób na to, by skóra zawsze była idealnie chrupiąca?