To nie jest kolejny uroczy filmik z sieci, który ma nas tylko rozczulić. Za zdjęciem małej małpki o imieniu Punch, kurczowo trzymającej pluszowego makaka, kryje się dramat i walka o przetrwanie, która zmusza do myślenia o tym, jak traktujemy zwierzęta w niewoli.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem historię Puncha, uderzyło mnie jedno: ta mała istota nie szuka zabawy, ona szuka ratunku. Punch urodził się w lipcu 2024 roku w zoo Ichikawa i niemal natychmiast został odtrącony przez własną matkę. W świecie naczelnych to niemal wyrok, ale opiekunowie znaleźli nietypowe rozwiązanie, które stało się hitem sprzedaży w sklepach meblowych na całym świecie.
Dlaczego matka odrzuca własne dziecko?
W naturze makaki są uważane za jedne z najbardziej oddanych matek w królestwie zwierząt. Specjaliści, tacy jak ekolog John Mitani, podkreślają, że porzucenie młodych jest tam rzadkością. Sytuacja zmienia się drastycznie w niewoli.
- Stres termiczny: Punch przyszedł na świat podczas ekstremalnej fali upałów. Wysoka temperatura podnosi poziom stresu u samic, zmuszając ich organizm do przejścia w tryb "przetrwania własnego".
- Instynkt vs Niewola: W sztucznych warunkach naturalne mechanizmy opiekuńcze często zawodzą. Matka priorytetyzuje własne szanse na przyszłą reprodukcję kosztem obecnego potomstwa.
- Brak doświadczenia: Młode samice w zoo czasem po prostu nie wiedzą, jak zająć się noworodkiem bez wsparcia stada.

Pluszak jako "fizyczny substytut matki"
Wielu z nas kojarzy małpki z IKEA jako sympatyczny prezent dla dziecka. Dla Puncha ten pluszak to kwestia zdrowia fizycznego. Małpy tuż po urodzeniu muszą mieć się czego trzymać – dosłownie. Chwytanie futra matki stymuluje rozwój ich mięśni i układu nerwowego.
Opiekunowie zauważyli, że sztuczne futro pomaga zwalczać lęk i samotność. Bez tego "punktu oparcia" Punch mógłby rozwinąć głęboką apatię lub agresję. Być może zauważyliście podobne zachowania u domowych pupili – to ten sam mechanizm poszukiwania bezpieczeństwa.
Co czeka Puncha w przyszłości?
Choć historia ma swój "pluszowy" happy end, pojawia się pewien niuans. Małpki wychowywane przez ludzi mogą mieć problem z hierarchią w stadzie. W świecie makaków pozycja zależy od siły i wsparcia rodziny. Punch, startując z "poziomu zero", może w przyszłości walczyć o dostęp do jedzenia.
Na szczęście dzięki stałej opiece weterynaryjnej w Ichikawa, scenariusz z natury (gdzie porzucone młode giną z głodu) mu nie grozi. To przypomnienie, że w dobie kryzysów klimatycznych, nawet w zoo, musimy szukać kreatywnych sposobów na naprawianie tego, co zepsuła natura lub człowiek.
Czy uważacie, że zastępowanie matczynej bliskości zabawkami to wystarczające rozwiązanie, czy może ogrody zoologiczne powinny zupełnie inaczej podchodzić do hodowli w trakcie ekstremalnych pogodowo lat? Dajcie znać w komentarzach.