Wydaje się, że okno żywieniowe to złoty środek na odchudzanie, który stosuje już co drugi Polak. Jednak w mojej praktyce coraz częściej widzę osoby, które zamiast tryskać energią, stają się coraz słabsze, a ich waga stoi w miejscu. Okazuje się, że to, co pomaga 20-latkowi, może być prostą drogą do problemów hormonalnych u kogoś nieco starszego.

Gdy zegarek staje się wrogiem Twojego metabolizmu

Post przerywany (Intermittent Fasting) opiera się na prostej zasadzie: jemy tylko przez kilka godzin dziennie. Ale tu pojawia się pułapka. Skupiając się na czasie, zapominamy o tym, co ląduje na talerzu. Dla wielu grup osób drastyczne okno żywieniowe to sygnał dla organizmu, że czas przejść w tryb przetrwania.

Kto powinien odłożyć licznik czasu na bok?

  • Osoby po 40. roku życia: W tym wieku naturalnie tracimy masę mięśniową. Jeśli jesz tylko przez 6 czy 8 godzin, dostarczenie odpowiedniej ilości białka staje się niemal niemożliwe. Efekt? Ciało spala mięśnie, by przeżyć, a metabolizm zwalnia do tempa ślimaka.
  • Kobiety w okresie menopauzy i perimenopauzy: Twoje hormony już i tak są na rollercoasterze. Głodówki podbijają poziom kortyzolu (hormonu stresu), co zamiast pomagać w chudnięciu, sprzyja odkładaniu się tłuszczu na brzuchu.
  • Osoby z obsesyjnym podejściem do jedzenia: Jeśli każde spóźnienie z posiłkiem o 15 minut wywołuje u Ciebie panikę, post przerywany tylko pogłębi zaburzenia relacji z jedzeniem.

Dlaczego post przerywany u niektórych osób zamiast spalać tłuszcz, niszczy mięśnie - image 1

Pułapka "pustego talerza"

Często słyszę: „Przecież w ogóle nie czuję głodu!”. To najgorszy znak. Zbyt długa przerwa w jedzeniu może prowadzić do niedoborów, które zauważysz dopiero po czasie. Wypadanie włosów, chroniczne zmęczenie po pracy czy nagłe zatrzymanie spadku wagi – to typowe sygnały, że Twoje okno żywieniowe jest zbyt wąskie.

Sprytny Life Hack: Test szerokiego okna

Zamiast rzucać się na głęboką wodę z systemem 18/6 (18 godzin postu), spróbuj zacząć od 12/12. Jeśli po tygodniu czujesz się dobrze, dodawaj po 30 minut co kilka dni. Pamiętaj: najważniejszy posiłek to ten, który przerywa post. Musi być bogaty w białko i zdrowe tłuszcze, aby "nakarmić" mięśnie, a nie tylko oszukać żołądek.

Najnowsze badania z Centrum Cochrane, obejmujące prawie 2 tysiące osób, sugerują, że post przerywany wcale nie jest skuteczniejszy od tradycyjnej diety z ograniczeniem kalorii. To po prostu jedno z narzędzi, a nie magiczna pigułka.

A Wy próbowaliście kiedyś postu przerywanego? Czy zauważyliście u siebie przypływ energii, czy wręcz przeciwnie – szybsze męczenie się podczas codziennych zakupów czy spacerów?