Wielu z nas kojarzy Brazylię głównie z sambą i słonecznymi plażami, ale w świecie alkoholi premium nadchodzi właśnie czas wielkiej zmiany. Jeśli planujesz wypad do Lizbony w połowie maja, przygotuj się na coś więcej niż tylko zwiedzanie – stolica Portugalii staje się na tydzień europejską stolicą cachaçy.
Festiwal Cachaça Fest wraca z drugą edycją, a to nie jest zwykła impreza z drinkami. To wydarzenie, które ma ambicję wprowadzić ten brazylijski destylat do głównego nurtu światowych barów, stawiając go na równi z najlepszymi whisky czy rumami.
Dlaczego warto zajrzeć na Cachaça Fest?
Organizatorzy nie stawiają tylko na degustację. To cały ekosystem wiedzy o kulturze, historii i technologii produkcji brazylijskiego trunku. Przez cały tydzień (16-22 maja) Lizbona zamieni się w miejsce spotkań ekspertów, miłośników miksologii i ciekawskich smakoszy.
Co przyciąga uwagę najbardziej?

- Konkurs barmański: Pierwsza edycja Cachaça Fest Competition wyłoni mistrzów, którzy potrafią wydobyć z tego alkoholu to, co najlepsze.
- Edukacja o beczkach: Panele dyskusyjne, takie jak wpływ różnych rodzajów drewna na smak cachaçy – wiedza, która zmienia sposób, w jaki pijesz własne koktajle.
- Kultura w tle: Od wystaw artystycznych po warsztaty samby, które pozwalają poczuć rytm Brazylii bez wylotu za ocean.
Jak pić cachaçę jak profesjonalista?
Większość z nas zna tylko Caipirinhę, ale cachaça to znacznie szerszy świat. Podczas wizyty na festiwalu warto zwrócić uwagę na "terroir" – zauważyłem, że podobnie jak w przypadku dobrego wina, miejsce pochodzenia trzciny cukrowej drastycznie zmienia profil smakowy destylatu.
Jeśli nie masz możliwości być w Lizbonie, wypróbuj prosty trik: zmień bazę w swoim ulubionym koktajlu na bazie rumu na wysokiej jakości cachaçę. Zaskoczy cię, jak bardzo "dziki", roślinny aromat przedłuża wrażenia smakowe.
Gdzie szukać atrakcji?
Wydarzenia odbywają się w wielu punktach miasta – od prestiżowej sali w Altice Arena po kameralne miejsca jak Livraria da Travessa czy lokalny bar Da Cana, gdzie na zakończenie festiwalu podawana będzie nawet pizza na cieście z dodatkiem cachaçy.
To rzadka okazja, by w europejskich warunkach zrozumieć, dlaczego ten trunek przechodzi taką transformację. Czy planujesz tego lata sprawdzić, jak smakuje prawdziwa brazylijska cachaça, czy zostajesz przy klasykach, które znasz najlepiej?