Jeśli kiedykolwiek szukaliście w Porto miejsca, które łączy swobodną atmosferę z wyrafinowaną kuchnią, a przy tym nie zamyka się zaraz po kolacji, prawdopodobnie znacie dobrze grupę Nicolau. Do tej pory kojarzyliśmy ich głównie z całodziennymi brunchami, ale ich najnowszy projekt, Glória, to zupełnie nowa karta w historii grupy.
Już nie musisz wybierać między wyjściem na jedzenie a planowaniem nocnych koktajli. To miejsce sprawia, że wieczór naturalnie przechodzi w noc, a Ty nie masz ochoty nigdzie się ruszać.
Od śniadań do nocnego życia
Twórcy kultowych lokali, takich jak Nicolau czy Amélia, postanowili zaryzykować. Zamiast otwierać kolejną miejscówkę z tostami z awokado, stworzyli przestrzeń dedykowaną wieczorom przy Largo Alberto Pimentel. Glória startuje wtedy, gdy inne restauracje powoli gaszą światła.
To nie jest typowa elegancka restauracja, w której boisz się odezwać. To raczej miejsce, gdzie muzyka płynnie dobiera się do nastroju, a klimat zachęca do zostania na jeszcze jednego drinka.

Co warto wiedzieć przed wizytą?
- Godziny otwacia: Lokal funkcjonuje do drugiej w nocy, co w Porto bywa rzadkością w miejscach z taką kuchnią.
- Menu: Królują tu polskie (portugalskie) smaki w autorskim wydaniu, idealne do dzielenia się przy stole.
- Atmosfera: Nie szukaj tu sztywnych zasad – wystrój kryje nawet kilka odważnych detali, jak choćby nietypowy wystrój łazienek, który zdradza duszę tego miejsca.
Smaki, dla których warto zarezerwować stolik
Szefowie kuchni, William Blake i Vasco Mesquita, postawili na nostalgię w nowoczesnym wydaniu. Jeśli zastanawiasz się, od czego zacząć, oto moje typy:
Na start koniecznie zamów krokiety z policzków wołowych lub bikini z sezonowanego mięsa – to przystawki, które znikają ze stołu w mgnieniu oka. Jako danie główne, zamiast standardowych pozycji, polecam aipo à Brás (seler w stylu a la Bras) lub ryż z pieca z faszerowanymi kalmarami. Na deser? Tarta czekoladowa z morelą nie wybacza, ale jest warta każdego grama.
A Ty masz swoje ulubione miejsce w Porto na wieczorne wyjścia, czy wciąż szukasz tej jednej "perełki"? Koniecznie daj znać w komentarzu!