Planujesz city break w Holandii, ale przerażają Cię tłumy na Placu Dam i ceny, które sprawiają, że portfel płacze? Nie jesteś sam. Stolica Niderlandów stała się turystycznym skansenem, w którym trudno o autentyczność, a kolejki do muzeów przypominają te z czasów PRL-u po towar deficytowy.

W moich podróżach zauważyłem, że prawdziwa magia Holandii chowa się zaledwie kilkanaście minut jazdy pociągiem od głównych szlaków. Zamiast przeciskać się przez tłum na Kalverstraat, odkryłem miejsca, gdzie kanały są równie piękne, ale słychać na nich tylko dzwonki rowerów, a nie krzyki wycieczek.

Amersfoort: Średniowiecze, które żyje

Jeśli szukasz klimatu jak z "Gry o Tron", ale w wersji niderlandzkiej, Amersfoort jest strzałem w dziesiątkę. To miasto, które przetrwało wieki w niemal nienaruszonym stanie.

  • Koppelpoort: Najbardziej fotogeniczna brama w kraju, pełniąca niegdyś funkcje obronne zarówno od strony lądu, jak i wody.
  • Muurhuizen: Ulica zbudowana z murów obronnych – dosłownie "domy z muru". Chodząc tamtędy, masz wrażenie, że czas się zatrzymał.
  • Dom Mondriaana: Punkt obowiązkowy dla fanów sztuki i geometrii.

Groningen: Energia młodości i Instagramowe kadry

To miasto studenckie, co w praktyce oznacza jedno: niskie ceny i genialne życie nocne. Jeśli lubisz karaoke i luźną atmosferę, poczujesz się tu jak w domu.

By uzyskać idealne zdjęcie na social media, skieruj się nad kanał Oosterhaven o zachodzie słońca. Kolorowe domy odbijające się w wodzie wyglądają tak nierealnie, że nie będziesz potrzebować żadnych filtrów.

Kampen: Bajka nad rzeką IJssel

Kampen to jedna z tych "ukrytych perełek", o których przewodniki wspominają rzadko, a szkoda. Całe centrum przejdziesz w 10 minut, a poczujesz się, jakbyś wszedł do wnętrza baśni Hansa Christiana Andersena.

Dlaczego lokalsi omijają Amsterdam i dokąd uciekają na weekend - image 1

Warto zwrócić uwagę na Koornmarktspoort – monumentalną bramę, która jest idealnym tłem do selfie. Co ciekawe, w Kampen wciąż znajdziesz wiele tradycyjnych drewnianych fasad, które w Amsterdamie dawno zastąpiono betonem.

Volendam: Wioska rybacka z duszą

Być może słyszałeś, że to turystyczne miejsce, ale jest mały haczyk: spotkasz tu głównie Holendrów. Atmosfera jest przytulna, a architektura momentami przypomina bardziej wybrzeże Anglii niż klasyczną Holandię.

Moja rada: Zjedz świeżego śledzia (haring) prosto z budki przy nabrzeżu i usiądź w jednej z kawiarni, obserwując wpływające do portu łodzie.

Leiden: Amsterdam bez wad

Leiden to dla mnie "poprawiona wersja" stolicy. Są tu kanały, są malownicze mostki i historyczne kamienice, ale brakuje tego irytującego zgiełku. To tutaj narodził się Rembrandt i tutaj znajduje się najstarszy uniwersytet w kraju.

Koniecznie wejdź na Burcht van Leiden. To XI-wieczny zamek na wzgórzu, z którego rozpościera się widok na dachy całego miasta. Wstęp jest darmowy, co w Holandii jest rzadkością.

Praktyczny trick dla podróżnych

Zamiast kupować pojedyncze bilety na pociąg, które są drogie, sprawdź ofertę "Group Travel Ticket" (NS Group Ticket) na stronie holenderskich kolei. Jeśli podróżujesz w 2-3 osoby, możecie dojechać do Groningen czy Leiden za ułamek standardowej ceny. Różnica w cenie wystarczy na solidną porcję frytek z majonezem w Kampen!

A Wy? Wolicie tętniące życiem metropolie czy spokojne miasteczka, gdzie można poczuć lokalny rytm? Dajcie znać w komentarzach!