Wybór kremu z filtrem SPF to co roku ten sam dylemat: przepłacać za markę z apteki czy zaryzykować coś tańszego? Przez lata wierzyliśmy, że wysoka cena jest gwarancją bezpieczeństwa naszej skóry. Okazuje się jednak, że rzeczywistość bywa zupełnie inna.
Organizacja konsumencka DECO przeprowadziła wnikliwe testy popularnych produktów przeciwsłonecznych, a wyniki mogą Cię zaskoczyć. Jeden z najlepiej ocenianych produktów dostępnych na rynku kosztuje zaledwie kilka złotych.
Testy laboratoryjne, których nie da się oszukać
Eksperci nie wrzucają produktów do koszyka przypadkowo. Każdy krem przeszedł rygorystyczne badania z użyciem metody HDRS. To innowacyjne podejście pozwala sprawdzić realną ochronę UVA i UVB bez narażania ochotników na oparzenia słoneczne.
Co dokładnie sprawdzano podczas tych testów?
- Rzeczywisty poziom ochrony (FPS) – czyli jak skutecznie blokowane są promienie.
- Komfort użytkowania – badano zapach, konsystencję oraz to, czy krem nie zostawia tłustej warstwy.
- Wiarygodność etykiet – weryfikowano, czy skład pokrywa się z obietnicami producenta.

Dlaczego Zenova z Action stała się hitem?
W zestawieniu produktów z filtrem 50/50+ na prowadzenie wyszedł krem Zenova, dostępny w sklepach Action w cenie 6,49 zł. W przeciwieństwie do produktów, które często „bielą” skórę lub są niewygodne w codziennym stosowaniu, ten preparat zdobył uznanie za parametry użytkowe.
To dowód na to, że w branży kosmetycznej płacimy często za marketing, a nie za zaawansowaną chemię. Pamiętaj jednak, że skuteczność filtra zależy od czegoś więcej niż ceny.
Złota zasada poprawnej ochrony
Z moich obserwacji wynika, że większość z nas popełnia ten sam błąd podczas wakacji. Niezależnie od tego, czy kupisz krem za 6, czy za 60 złotych, zasada jest jedna: kluczowa jest ilość.
Większość osób nakłada na skórę zaledwie połowę zalecanej porcji produktu. Aby zapewnić sobie realną ochronę na poziomie SPF 50, musisz użyć ok. dwóch miligramów kremu na centymetr kwadratowy skóry. W praktyce oznacza to grubą warstwę, która powinna być odświeżana co dwie godziny.
Czy zdarzało Ci się sugerować ceną przy wyborze kosmetyków, czy raczej ufasz sprawdzonym markom z wyższej półki? Daj znać w komentarzu, czy wolisz przetestować budżetowe rozwiązanie, czy stawiasz na znane apteczne klasyki.