Większość z nas, stojąc przed sklepową półką w Polsce, odruchowo sięga po znane etykiety z Włoch czy Hiszpanii. Tymczasem w samym sercu Porto, w historycznym Pałacu Giełdy, właśnie ogłoszono werdykt, który wywraca stolik w świecie enologii. Zaskakujący wybór międzynarodowego jury udowadnia, że prawdziwe perełki kryją się tam, gdzie rzadko zaglądamy, a ich cena wciąż nie zwala z nóg tak, jak w przypadku Bordeaux.

Regionalna triada, która zdeklasowała rywali

Podczas jubileuszowej, 20. edycji prestiżowego konkursu "Top 10 Vinhos Portugueses", eksperci z 14 krajów oceniali dziesiątki anonimowych próbek. Wynik? Absolutna dominacja trzech regionów, które każdy miłośnik dobrych trunków powinien zapamiętać zanim znikną z lokalnych winiarni:

  • Alentejo: To tutaj powstał najlepszy biały wariant (Morgado de Oliveira), który zachwyca świeżością.
  • Douro: Region ten po raz kolejny udowodnił, że ich czerwone wina (na czele z Menin Maria Fernanda 2021) to światowa ekstraklasa.
  • Madera: Najlepsze wino wzmacniane pochodzi z rocznika... 1890. Tak, tradycja ma tu ogromne znaczenie.

Pułapka znanych marek

Często myślimy, że im droższa butelka, tym lepsze doznania. To błąd, który sam wielokrotnie popełniałem. Rankingi takie jak ten z Porto pokazują, że liczy się siedlisko (terroir) i pasja mniejszych producentów, a nie tylko marketingowy budżet. Zauważyłem, że wina z regionu Dão czy Tejo, które również znalazły się w ścisłym finale, oferują strukturę, której próżno szukać w komercyjnych produktach z supermarketu.

Dlaczego koneserzy nagle zaczęli szukać tej konkretnej butelki z Alentejo - image 1

Sędziowie nie brali pod uwagę etykiet, lecz to, co czuć w kieliszku po kilku minutach napowietrzania. Właśnie w tym czasie wino "otwiera się" i pokazuje swoją prawdziwą twarz.

Jak kupować wino, by nie przepłacić?

Skoro wiemy już, co piją eksperci, warto przenieść tę wiedzę na nasze polskie realia. Jeśli szukasz czegoś wyjątkowego na wieczór lub prezent, zastosuj tę prostą zasadę:

Zamiast szukać nazwy szczepu (np. Merlot), szukaj nazwy regionu: Alentejo lub Douro. Te miejsca gwarantują odpowiednią ekspozycję na słońce i unikalną glebę, co przekłada się na głęboki, wielowarstwowy smak, który "pracuje" na języku jeszcze długo po przełknięciu.

A jakie jest Wasze ulubione odkrycie, o którym mało kto słyszał? Czy warto Waszym zdaniem eksperymentować z mniejszymi regionami, czy lepiej trzymać się sprawdzonych klasyków?