Poranki w biegu najczęściej kończą się pominiętym śniadaniem lub szybką kawą na stacji benzynowej. Wielu z nas próbuje przygotowywać owsiankę rano, ale zazwyczaj brakuje nam czasu na czekanie, aż płatki zmiękną. Istnieje jednak metoda, z której korzysta Jamie Oliver, a która zmienia zasady gry: owsianka „nocna”, którą przygotowujesz wieczorem, by rano po prostu ją wyjąć z lodówki.
Sekret tkwi w proporcjach i temperaturze
Większość osób popełnia błąd, zalewając płatki wrzątkiem tuż przed wyjściem. Efekt? Wodnista papka, w której płatki wciąż są twarde. Metoda na zimno pozwala płatkom wchłonąć płyn powoli, dzięki czemu rano mają idealną, kremową konsystencję.
Kluczowym dodatkiem, który sprawia, że ten posiłek syci na wiele godzin, jest masło orzechowe. Zmienia ono zwykłą owsiankę w pełnowartościowy, wysokobiałkowy posiłek, który smakuje jak deser z dobrej kawiarni.

Co przygotować z wyprzedzeniem?
Przepis Olivera jest banalnie prosty, o ile masz pod ręką odpowiednie składniki. Oto co musisz przygotować wieczorem:
- 300g płatków owsianych górskich.
- 100g ulubionej mieszanki orzechów i rodzynek.
- 350g mrożonych owoców jagodowych (truskawki, maliny lub jagody).
- 3 starte jabłka (najlepiej z polskiego sadu, są najbardziej aromatyczne).
- 1 litr mleka lub napoju roślinnego.
Jak to przygotować w 5 minut?
Wieczorem wsyp płatki, orzechy, bakalie i większą część owoców do szczelnego pojemnika. Dodaj starte jabłka i zalej wszystko mlekiem. Wymieszaj i wstaw do lodówki. To wszystko – reszta zrobi się sama przez noc.
Rano czeka Cię najlepsza część. Rozpuść dużą łyżkę masła orzechowego w odrobinie ciepłej wody z miodem. Zdejmij przykrywkę, dodaj kleks jogurtu greckiego, rozgniecione widelcem owoce i polej przygotowanym sosem. Smakuje znacznie lepiej niż klasyczna gotowana owsianka z garnka.
Próbowaliście kiedyś przygotowywać śniadania w ten sposób, czy wciąż stawiacie na klasyczne kanapki w pośpiechu?