Większość z nas wyrzuca poczerniałe banany, myśląc, że do niczego się już nie nadają. To błąd, który kosztuje nas nie tylko pieniądze, ale i szansę na najlepszy deser w tygodniu. Właśnie dziś, w światowy dzień Banana Bread, warto sprawdzić, jak z tym problemem radzi sobie król domowej kuchni.
Ten jeden składnik zmienia wszystko
Próbowałem wielu przepisów na chlebek bananowy, ale ten od Jamiego Olivera ma w sobie coś, co początkowo mnie zdziwiło. Chodzi o dwie łyżki soku jabłkowego. Wydaje się to nielogiczne, ale kwasowość soku idealnie balansuje słodycz miodu i sprawia, że ciasto jest niesamowicie wilgotne, a nie gliniaste.
W polskich realiach, gdzie często szukamy sposobów na niemarnowanie żywności, ten przepis to prawdziwy "game changer". Zamiast wyrzucać owoce kupione w Lidlu czy Biedronce, które straciły swój piękny wygląd, zamieniamy je w śniadanie premium.
Czego będziesz potrzebować?
- 4 bardzo dojrzałe banany (im bardziej czarne, tym lepiej);
- 125 g masła w temperaturze pokojowej;
- 2 duże jajka;
- 250 g mąki samorosnącej (lub tortowej z łyżeczką proszku do pieczenia);
- 2 łyżki miodu i 2 łyżki soku jabłkowego;
- Solidna szczypta cynamonu i opcjonalnie garść orzechów włoskich.
Jak to zrobić krok po kroku
Sekretem Olivera jest technika. Nie wrzucaj wszystkiego do blendera – tekstura jest kluczowa. Ja zawsze używam papieru do pieczenia, żeby nie brudzić rąk przy smarowaniu formy masłem.

Najpierw utrzyj masło na krem, dodaj jajka (nie przejmuj się, jeśli masa będzie wyglądać na zważoną – to normalne), a potem wmieszaj rozgniecione widelcem 3 banany. Dopiero teraz dodaj „magiczne” składniki: miód, sok jabłkowy, mąkę i cynamon. Ważna uwaga: mieszaj tylko do połączenia składników. Zbyt długie wyrabianie sprawi, że ciasto będzie twarde jak podeszwa.
Trik z ostatnim bananem
Zauważyłem, że wielu ludzi zapomina o wizualnej stronie. Jamie radzi, by czwartego banana pokroić w plastry i ułożyć na wierzchu przed włożeniem do pieca (180°C na około 40-50 minut). Wygląda to jak z najlepszej kawiarni w Warszawie, a przy okazji karmelizuje się, tworząc chrupiącą skórkę.
Co jeśli nie mam orzechów?
To jest najlepsza część tego przepisu – elastyczność. Zamiast orzechów włoskich, które bywają drogie lub po prostu ich nie lubisz, możesz użyć tego, co masz w szafce:
- Kawałki gorzkiej czekolady;
- Suszona żurawina;
- Płatki migdałów;
- A nawet resztki masła orzechowego.
A jeśli Twoje banany są już czarne, ale nie masz czasu na pieczenie dzisiaj? Wrzuć je do zamrażarki. Rozmrażają się w godzinę i są idealne do bazy ciasta.
Chlebek bananowy najlepiej smakuje jeszcze lekko ciepły, posmarowany zimnym masłem lub odrobiną miodu. Spróbujecie wersji z sokiem jabłkowym, czy zostajecie przy tradycyjnych przepisach?