Parzysz herbatę, myśląc, że robisz coś dobrego dla swojego zdrowia, a tymczasem możesz niechcący sobie szkodzić. Większość z nas popełnia ten sam błąd, dodając do kubka składniki, które całkowicie neutralizują cenne przeciwutleniacze. Jeśli zależy Ci na odporności i zdrowym sercu, pora przyjrzeć się temu, co ląduje w Twoim naparze.
Mleko i śmietanka, czyli pułapka na flawonoidy
Wielu z nas kocha bawarkę, ale dodawanie mleka do herbaty to z punktu widzenia dietetyki kiepski pomysł. Białka mleka wiążą się z polifenolami, czyli najzdrowszymi składnikami herbaty, czyniąc je niemal bezużytecznymi dla organizmu. Jeśli chcesz wspierać układ krążenia, pij herbatę solo lub z cytryną.
Biały cukier i słodziki: ukryte zagrożenie
Dodanie cukru nie tylko podbija kaloryczność, ale też osłabia działanie ochronne naparu. Co gorsza, według WHO długotrwałe stosowanie sztucznych słodzików może zwiększać ryzyko cukrzycy i problemów z sercem. Ale mam na to sposób: zamiast cukru wrzuć do herbaty szczyptę cynamonu. Nada on naturalną słodycz i dodatkowo przyspieszy metabolizm.

Uważaj na olejki eteryczne
W internecie krąży moda na dodawanie kropli olejku eterycznego do herbaty zamiast świeżych ziół. To błąd, który może skończyć się podrażnieniem śluzówki. Pamiętaj, że olejek to nie to samo co liść mięty – jest setki razy silniejszy i nie został stworzony do picia w ten sposób. Lepiej trzymać się tradycyjnych, świeżych ziół z polskiego ogródka lub targu.
Dlaczego nie wolno gotować tej samej wody dwa razy?
Często dolewamy wody do czajnika i włączamy go ponownie. To błąd, który zabija smak naparu. Świeża woda jest bogata w tlen, który pozwala herbacie "rozkwitnąć". Woda gotowana wielokrotnie staje się jałowa, co sprawia, że Twoja ulubiona Earl Grey smakuje płasko i smutno.
Torebki vs. liście: walka o czyste mikroplastiki
To fakt, który mnie osobiście najbardziej zaskoczył. Większość popularnych torebek zawiera plastikowe wzmocnienia. Podczas parzenia mogą one uwalniać miliardy mikrocząsteczek prosto do Twojego kubka. Przejście na herbatę liściastą to nie tylko głębszy aromat, ale przede wszystkim picie bez zbędnej chemii.
- Wybieraj herbatę sypaną zamiast ekspresowej.
- Unikaj wrzątku przy zielonej herbacie – 80 stopni to maksimum.
- Używaj wody filtrowanej, by uniknąć metalicznego posmaku.
Zauważyłem, że odkąd przestałem słodzić czarną herbatę i zrezygnowałem z torebek, jej smak stał się o wiele bardziej wielowymiarowy. A Wy? Czy wyobrażacie sobie jesienny wieczór bez tradycyjnej herbaty z mlekiem, czy jednak zdrowie wygrywa z przyzwyczajeniem?