Pranie poduszek to dla wielu z nas logistyczny koszmar. Długie schnięcie, ryzyko zbicia się wypełnienia i ten specyficzny, stęchły zapach, gdy materiał nie doschnie w środku – szczególnie w chłodniejsze, polskie wieczory. Zaniedbanie czystości poduszki to jednak prosta droga do problemów z cerą i alergii, bo pot i martwy naskórek to idealna pożywka dla roztoczy.
W mojej praktyce domowej odkryłam, że klasyczna pralka to ostateczność. Istnieją metody, które pozwalają odświeżyć pościel bez użycia litra wody, oszczędzając czas i zachowując sprężystość wypełnienia. Oto jak przywrócić im sterylną czystość domowymi sposobami, które kosztują grosze w najbliższym Lewiatanie czy Biedronce.
Sproszkowany odświeżacz, czyli moc sody
To absolutny numer jeden, jeśli Twoja poduszka straciła świeżość, a Ty nie masz czasu na wielkie pranie. Soda oczyszczona działa jak magnes na wilgoć i nieprzyjemne aromaty.
- Rozsyp grubą warstwę sody równomiernie na całej powierzchni poduszki.
- Pozostaw proszek na 30–45 minut (im dłużej, tym lepiej wchłonie sebum).
- Dokładnie odessij resztki odkurzaczem, używając czystej końcówki do tapicerki.
Soda nie tylko neutralizuje zapachy, ale też lekko wybiela zżółkniętą poszewkę, działając bez agresywnej chemii.

Domowy spray "na sucho" z octem
Być może obawiasz się zapachu octu, ale wierz mi – ulatnia się on w kilka minut, zabierając ze sobą bakterie. Wymieszaj szklankę wody z łyżką białego octu i kilkoma kroplami olejku z drzewa herbacianego (działa antyseptycznie).
Spryskaj delikatnie materiał z dużej odległości, tak aby był ledwo wilgotny, a nie mokry. To wystarczy, by odświeżyć włókna i zdezynfekować powierzchnię, na której co noc kładziesz twarz. Ale jest jeden niuans: po takim zabiegu poduszka musi być "wytrzepana", by powietrze dotarło do środka.
Wykorzystaj darmową energię, póki świeci słońce
Mało kto o tym pamięta, ale promienie UV to najtańszy i najsilniejszy środek bakteriobójczy. Wystawienie poduszki na bezpośrednie słońce na balkonie czy parapecie przez 2-3 godziny zdziała cuda. Słońce dosłownie "wypala" drobnoustroje i pomaga odparować resztki wilgoci z wnętrza wkładu.
Kiedy jednak musisz użyć pralki?
Jeśli plamy są stare i tłuste, sama soda może nie wystarczyć. Wtedy zerknij na metkę. Jeśli producent zezwala na pranie mechaniczne, pamiętaj o złotej zasadzie: zawsze pierz dwie poduszki naraz. Dzięki temu bęben pralki jest wyważony, a urządzenie nie "tańczy" po łazience podczas wirowania.
Używaj wyłącznie płynów do prania – proszki często nie wypłukują się z gęstego wypełnienia, co może później podrażniać Twoją skórę. Po praniu susz poduszkę w przewiewnym miejscu, regularnie ją rozbijając dłońmi.
A Wy jak często zaglądacie pod poszewkę, by sprawdzić stan samej poduszki? Może macie swój sprawdzony sposób na uporczywe żółte plamy?