Pakowanie walizki to zazwyczaj walka o każdy centymetr miejsca, zwłaszcza przy restrykcyjnych limitach linii lotniczych takich jak LOT czy Ryanair. Jednak istnieje jeden przedmiot, który zajmuje niewiele przestrzeni, a potrafi uratować Twój komfort podczas wielogodzinnego lotu. Nie chodzi o dodatkową ładowarkę ani poduszkę „rogala”.
Wielu pasażerów bagatelizuje problem sztywności mięśni i bólów kręgosłupa, dopóki nie wylądują z fatalnym samopoczuciem. Rozwiązaniem, które polecają fizjoterapeuci, jest zwykła piłka tenisowa. To proste narzędzie działa jak osobisty masażysta dostępny na wysokości 10 tysięcy metrów.
Jak piłka tenisowa ratuje Twoje krążenie?
Długotrwałe siedzenie w jednej pozycji to wyzwanie dla Twojego układu krwionośnego. Specjaliści, w tym osteopatka Tracy Hannigan, zauważają, że delikatny ucisk punktowy może zdziałać cuda. Piłka tenisowa pozwala na precyzyjne dotarcie do spiętych tkanek, czego nie zapewni oparcie fotela.
Oto jak prawidłowo jej używać w samolocie:
- Metoda „na kiełbaskę”: Połóż piłkę na środku ręcznika lub szalika i zawiń ją. Dzięki temu łatwiej ją wypozycjonować pod plecami i zapobiec jej wyślizgiwaniu się na podłogę samolotu.
- Masaż stóp: Zdejmij buty (ale zostaw skarpetki!) i przetaczaj piłkę pod podeszwą stopy. To błyskawicznie pobudza krążenie po kilku godzinach bezruchu.
- Rozluźnienie ramion: Umieść piłkę między łopatką a oparciem fotela i wykonuj delikatne ruchy ciałem.
Warto pamiętać, że piłka jest lekka i elastyczna, więc wywiera odpowiedni opór, który nie powoduje bólu, a przynosi natychmiastową ulgę w dolnym odcinku kręgosłupa.

Zatkane uszy? Lekarze mają na to sposób
Ból pleców to tylko jedna strona medalu. Zmiana ciśnienia podczas startu i lądowania to prawdziwa zmora dla naszych bębenków. W popularnych nagraniach medycznych na TikToku dr Michael tłumaczy, że kluczem jest udrożnienie trąbki słuchowej, która łączy nos z uchem wewnętrznym.
Być może znasz metodę zatykania nosa i dmuchania, ale istnieje ciekawsza alternatywa, o której rzadko się mówi w kontekście przygotowań do lotu.
Domowy trik z olejkiem eukaliptusowym
Jeśli planujesz podróż i często mierzysz się z bólem uszu, zacznij działać wcześniej:
- Kilka dni przed wylotem zainwestuj w olejek eukaliptusowy dostępny w każdej polskiej aptece czy drogerii.
- Inhalacje parowe z dodatkiem kilku kropel olejku pomogą „otworzyć” kanały i przygotować je na zmiany ciśnienia.
- W przypadku silnych blokad, lekarze sugerują stosowanie sprayu donosowego ze sterydem na 3-4 dni przed wejściem na pokład.
Stosowanie tych prostych metod sprawia, że po wyjściu z samolotu czujesz się wypoczęty, a nie jak po walce na ringu. Pamiętaj też o starym, sprawdzonym sposobie: szerokie otwieranie ust (imitacja ziewania) w momencie, gdy pilot ogłasza zniżanie lotu.
A Wy jakie macie nietypowe przedmioty w bagażu, bez których nie ruszacie się z domu? Piłka tenisowa brzmi dziwnie, czy faktycznie zamierzacie ją przetestować przy następnym locie do słonecznej Hiszpanii czy Włoch?