Zauważyliście pewnie, że po wilgotnej polskiej zimie fugi między kostką a szczeliny na tarasie zaczynają przypominać mały las. Mech nie tylko wygląda niechlujnie, ale sprawia, że nawierzchnia staje się śliska i niebezpieczna. Wiele osób odruchowo sięga po wrzątek lub ocet, ale w mojej praktyce ogrodniczej przekonałem się, że to rozwiązania na krótką metę, które mogą przynieść więcej szkód niż pożytku.
Okazuje się, że klucz do sukcesu leży w kuchennej szafce, a jego koszt to zaledwie kilka złotych. Mowa o zwykłej sodzie oczyszczonej, która działa na mech znacznie skuteczniej niż agresywne metody termiczne.
Dlaczego wrzątek to błąd, a soda to wybawienie
Wielu moich sąsiadów wylewa litry wrzącej wody na podjazd. Efekt? Mech znika na chwilę, ale szok termiczny może doprowadzić do mikropęknięć w strukturze betonu czy kamienia. Co więcej, wrzątek niszczy tylko część nadziemną, zostawiając korzenie nienaruszone.
Soda oczyszczona (wodorowęglan sodu) działa na zupełnie innej zasadzie:
- Wysysa wilgoć bezpośrednio z komórek rośliny, prowadząc do jej całkowitego wyschnięcia wraz z systemem korzeniowym.
- Zmienia odczyn pH środowiska na zasadowy (mech uwielbia kwaśne podłoże, więc soda tworzy dla niego "strefę zakazaną").
- Działa długofalowo, zapobiegając szybkiemu odrastaniu nowych zarodników.
Jak stosować „biały proszek”, by nie zaszkodzić roślinom
W polskich warunkach najlepszym momentem na taką kurację jest luty lub wczesny marzec, o ile nie ma silnych mrozów. Wykorzystujemy naturalną wilgoć powietrza, która pomoże sodzie zadziałać. Istnieją dwie sprawdzone metody, które stosuję zamiennie.

Metoda „na sucho” (najlepsza na fugi)
Wymieć dokładnie taras i rozsyp suchy proszek bezpośrednio w szczeliny. Przyjmij dawkę około 20 g na metr bieżący. Następnie szczotką z twardym włosiem wprowadź sodę głębiej. Jeśli akurat mży – to świetnie! Lekka wilgoć przyspieszy wnikanie w głąb mchu.
Metoda natryskowa (na gęsty nalot)
Jeśli mech całkowicie opanował płyty, przygotuj roztwór: 3 łyżki sody na litr letniej wody. Spryskaj nim zielone miejsca w suchy dzień. Już po kilku dniach zauważysz, że rośliny ciemnieją i stają się kruche. Wtedy wystarczy je po prostu zmieść szczotką.
O czym warto pamiętać, by nie zniszczyć ogrodu?
Ale uwaga, jest pewien niuans. Soda nie wybiera – może zaszkodzić też Twojej ulubionej trawie lub kwiatom, jeśli dostanie się do gleby w nadmiarze. Dlatego stosuj ją wyłącznie na utwardzonych powierzchniach: kostce brukowej, asfalcie czy betonie.
Ważna wskazówka: jeśli masz taras z drewna egzotycznego lub kompozytu, zrób mały test w mało widocznym miejscu. Soda jest bezpieczna dla większości materiałów, ale przezorność to podstawa.
Dzięki tej prostej metodzie oszczędzasz na drogiej chemii z marketów budowlanych i chronisz strukturę swojej kostki przed destrukcyjnym działaniem myjek ciśnieniowych czy kwasów.
A Wy jak radzicie sobie z mchem po zimie? Macie jakieś swoje sprawdzone patenty, które nie kosztują fortuny?