Większość z nas na hasło „Merkury w retrogradacji” odruchowo sprawdza, czy ma naładowany telefon i czy nie wysłała dziwnego SMS-a do byłego partnera. Przyzwyczailiśmy się traktować ten czas jako kosmiczną awarię, ale tym razem układ gwiazd przygotował coś zupełnie innego. Dla kilku grup osób nadchodzące tygodnie nie będą walką z losem, lecz momentem, w którym stare blokady po prostu pękają.
Zauważyłem, że najwięcej napięcia generuje w nas niepewność, a obecny układ planet w Rybach uderza precyzyjnie w te sfery życia, które od dawna wymagały „remontu”. To nie są subtelne sugestie – to energetyczne trzęsienie ziemi, które wymusza porządki tam, gdzie baliśmy się zajrzeć.
Kto powinien przygotować się na nowe rozdanie?
Obecna konfiguracja nie dotyka każdego w ten sam sposób. Jeśli jednak odnajdziesz swój znak na liście, przygotuj się na to, że Twoja codzienność może za moment wyglądać zupełnie inaczej niż przy porannej kawie w zeszły poniedziałek.
Ryby: Koniec z udawaniem, że wszystko jest w porządku
Jako gospodarz tego zamieszania, znajdziesz się w samym centrum uwagi. To czas ekstremalnej szczerości ze samym sobą. W mojej praktyce obserwuję, że Ryby często niosą bagaż cudzych emocji, ale teraz te ciężary staną się nie do zniesienia.
- Relacje: Pożegnasz ludzi, którzy tylko biorą, nie dając nic w zamian.
- Cele: Zrozumiesz, że marzenia sprzed pięciu lat już Cię nie definiują.
- Intuicja: Twoje „przeczucia” staną się teraz wyjątkowo celne – słuchaj ich.
Rak: Emocjonalne domykanie drzwi
Dla Raków ten czas to wielkie sprzątanie przeszłości. Wspomnienia, które do tej pory wywoływały ukłucie w sercu, nagle stracą swoją moc. To moment, w którym wchodzisz w fazę dojrzałości emocjonalnej.

Strzelec i Bliźnięta: Wielki reset planów
Tutaj sprawa jest nieco bardziej dynamiczna. Strzelce mogą odczuć chaos w logistyce – odwołane loty czy nagłe awarie w domu. Ale uwaga: te utrudnienia to tylko zasłona dymna. Pod spodem kryją się okazje, których nie zauważylibyście, pędząc zgodnie z harmonogramem.
Bliźnięta z kolei powinny na chwilę odłożyć długopis. Jeśli planujesz podpisać umowę na nowe mieszkanie lub zmienić pracę właśnie teraz – wstrzymaj się. Wykorzystaj ten czas na przemyślenie strategii zawodowej, zamiast rzucać się na pierwszą lepszą okazję.
Jak przetrwać ten czas i nie zwariować?
Zamiast walczyć z prądem, warto zastosować prosty trik, który zawsze doradzam przy retrogradacji: zasada 24 godzin. Zanim podejmiesz radykalną decyzję pod wpływem impulsu, prześpij się z tym. W tym okresie komunikacja przypomina głuchy telefon – łatwo o nadinterpretację słów partnera czy szefa.
Bywa, że retrogradacja działa jak filtr do kawy: zatrzymuje fusy, przepuszczając tylko to, co wartościowe. Jeśli coś teraz odchodzi z Twojego życia, pozwól temu odejść bez walki.
A jak u Was? Czy zauważyliście już, że urządzenia domowe zaczynają żyć własnym życiem, a w skrzynce mailowej pojawiają się wiadomości od osób, o których dawno zapomnieliście?