Większość z nas nie wyobraża sobie poranka bez kubka gorącej kawy. Jednak w międzyczasie często pojawia się wyrzut sumienia: czy ten napar w ogóle zalicza się do dziennego bilansu nawodnienia, czy może raczej działa jak podstępny odwadniacz?
Często słyszymy, że kawa "wypłukuje" wodę. Czy to prawda, czy tylko krążący od lat mit, który zniechęca nas do kolejnej filiżanki?
Dlaczego kawa to nie tylko kofeina
Eksperci w dziedzinie żywienia od lat przyglądają się temu zagadnieniu. Odpowiedź może być dla wielu zaskakująca: kawa w większości składa się z wody. Nawet jeśli kofeina wykazuje lekkie działanie moczopędne, ilość płynu w filiżance zazwyczaj z nawiązką rekompensuje ten efekt.
Jeśli pijesz kawę regularnie, Twój organizm po prostu się do niej przyzwyczaja. Efekt diuretyczny drastycznie słabnie, a nawadniające właściwości napoju biorą górę.

Granica, której nie warto przekraczać
Wszystko jest kwestią umiaru. Dla dorosłego, zdrowego człowieka bezpieczna dawka to około 400 mg kofeiny dziennie. W przeliczeniu na nasze polskie warunki to mniej więcej 3 do 4 kubków kawy z ekspresu.
Problemy zaczynają się wtedy, gdy traktujesz kawę jako jedyne źródło płynów. Warto pamiętać o kilku sygnałach, które wysyła ciało, gdy przesadzisz z kofeiną:
- Problemy z zasypianiem mimo zmęczenia
- Nieuzasadniony niepokój lub drżenie rąk
- Zbyt częste wizyty w toalecie
- Uczucie rozdrażnienia w ciągu dnia
Kto powinien uważać?
Nie dla każdego kawa jest tak obojętna. Osoby z nadciśnieniem, problemami z pęcherzem czy nerkami powinny traktować kofeinę znacznie ostrożniej. Jeśli jesteś w tej grupie, szklanka czystej wody powinna być Twoim priorytetem, a kawa jedynie dodatkiem.
Mój trik na złoty środek
Zauważyłam, że najłatwiej zachować balans, stosując prostą zasadę „jedna za jedną”. Do każdej wypitej filiżanki kawy w biurze lub w domu, dopijam szklankę wody mineralnej z cytryną. Dzięki temu nie tylko lepiej się nawadniam, ale też unikam popołudniowego spadku energii, który często mylimy z odwodnieniem.
A jak to wygląda u Ciebie? Liczysz kawę jako wodę w dziennym bilansie, czy zawsze sztywno trzymasz się zasady dwóch litrów czystej wody? Daj znać w komentarzu!